Senat 30 września 2026 zatwierdził projekt zagranicznych misji wojskowych, według którego maksymalna liczba czeskich żołnierzy wysyłanych do obrony wschodniej flanki NATO spadnie z 2000 do 1600.

Na zdjęciu: Senat (zdjęcie ilustracyjne)
Na zdjęciu: Senat (zdjęcie ilustracyjne)Fot.: Krokodyl, 2011 · CC BY-SA 3.0 · Wikimedia Commons

Senat Parlamentu Republiki Czeskiej zatwierdził 30 września 2026 na swoim 30. posiedzeniu projekt zagranicznych misji wojskowych, który zmniejsza maksymalną liczbę żołnierzy wysyłanych do obrony wschodniej flanki NATO o 400 do 1600 w ciągu najbliższych dwóch lat. Było to ostatnie posiedzenie Senatu w składzie sprzed wyborów. W poprzednich latach liczba żołnierzy wręcz rosła w związku z rosyjską agresją na Ukrainę. Misje wojskowe musi zatwierdzić także Izba Poselska, której komisja obrony projekt już poparła.[1][2]

Uzasadnienie Ministerstwa Obrony Czech

Minister obrony Jaromír Zůna (z ramienia SPD) uzasadnił spadek oszczędnościami oraz tym, że maksymalna liczba wysyłanych żołnierzy nie była w przeszłości wykorzystywana. Zůna powiedział, że wzrośnie natomiast liczba żołnierzy przydzielonych do sił NATO, a tym samym całkowity wkład Czech w odstraszanie się zwiększa. Rząd Czech podał, że w maju 2026 roku na Słowacji, w Polsce, na Litwie i na Łotwie rozmieszczonych było łącznie 427 czeskich żołnierzy. Projekt przewiduje także możliwe rozmieszczenie w Estonii, na Węgrzech, w Rumunii, w Bułgarii i nowo w Finlandii, w zależności od potrzeb sojuszu.[1][2]

Krytyka w Senacie

Przewodniczący senackiej komisji obrony Pavel Fischer (z ramienia TOP 09) wyraził wątpliwości wobec zmniejszenia w świetle polityki odstraszania, której celem jest zapobieganie ewentualnej agresji. Fischerowi przeszkadzało także, że w projekcie brakuje określenia Rosji jako agresora i Ukrainy jako ofiary. Na jego pytanie, kiedy jako minister obrony uda się na Ukrainę, Zůna z powołaniem się na inne podróże nie odpowiedział i stwierdził, że kontakt ze stroną ukraińską znajduje się w programie spotkań ministrów obrony państw UE i NATO.[1][2]

Inne zmiany w misjach

Według planu misji wojskowych w 2025 roku mogło służyć za granicą do 2666 czeskich żołnierzy, w 2026 roku do 2571. W przyszłym roku ma ich być 2091, rok później 2066. Koszty operacji zagranicznych rząd oszacował na maksymalnie 2,542 miliarda koron w 2027 roku i 2,437 miliarda koron w 2028 roku, a koszty wysłania żołnierzy w latach 2025 i 2026 oszacowano łącznie na 4,3 miliarda koron.[1]

Liczba żołnierzy zaangażowanych w szkolenie ukraińskich bojowników poza UE ma wzrosnąć z 40 do 60, natomiast liczba ukraińskich bojowników szkolonych bezpośrednio w Czechach spadnie z 800 do najwyżej 100; w 2025 roku w Czechach przeszkolono 564 ukraińskich żołnierzy. Liczba żołnierzy chroniących przedstawicielstwo dyplomatyczne na Ukrainie ma wzrosnąć z 20 do 30. Spaść ma liczba żołnierzy w misji KFOR w Kosowie z 50 do 25 oraz w misji EUFOR Althea w Bośni i Hercegowinie z 200 do 15 w 2028 roku. Zmniejszyć się ma także liczba żołnierzy w misji NATO w Iraku i Kuwejcie z 20 do połowy, natomiast liczba instruktorów wojskowych w Mauretanii i Kenii ma wzrosnąć z 30 do 50 w obu krajach. Projekt umożliwia ponadto działanie do 2000 żołnierzy państw członkowskich NATO na terytorium Czech.[1][2]

Powiązane hasła: Petr Pavel

Chronologia

  • — Senat zgodził się na zmniejszenie liczby czeskich żołnierzy wysłanych do obrony wschodniej flanki NATO. ČTK / České noviny iROZHLAS
  • — Prezydent Petr Pavel i premier Andrej Babiš mieli przyjąć w Pradze prezydenta Rumunii Nicușora Dana; tematem rozmów miało być bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO. ČTK / České noviny iDNES.cz

Źródła

  1. ČTK / České noviny — 30 września 2026
  2. FORUM 24 — 30 września 2026