W niedzielę 27 września 2026 grupa aktywistów weszła do hodowli macior w Markvarticach w regionie Igławy, aby zwrócić uwagę na warunki w klatkach porodowych; policja wyprowadziła z terenu 24 osoby.

W hodowli macior we wsi Markvartice w regionie Igławy doszło w niedzielę 27 września 2026 do akcji protestacyjnej grupy aktywistów na rzecz praw zwierząt. Aktywiści weszli na teren, gdzie za pomocą fotografii i transparentów z napisem „Legalne nie znaczy moralne” starali się w sposób bezprzemocowy zwrócić uwagę na warunki hodowli macior w klatkach porodowych.[1]
Przebieg akcji
Rzeczniczka protestujących oświadczyła, że aktywiści wybrali zakład w Markvarticach losowo, jako przykład hodowli rolniczych, w których lochy rodzą w klatkach porodowych i przez kilka tygodni nie mogą się w nich swobodnie poruszać.[1]
Aktywiści opublikowali jednocześnie zestaw fotografii, które ich zdaniem dokumentują warunki w niektórych hodowlach; zdjęcia te nie miały związku z Markvarticami. Na innych fotografiach z terenu hodowli widać było aktywistów przy boksach, w których zwierzęta i otoczenie utrzymywano w czystości.[1]
Aktywiści opisali warunki w klatkach porodowych słowami, że matki prosiąt są zmuszane do rodzenia dużej liczby młodych, a następnie do leżenia na betonie w małej klatce, w której mogą tylko leżeć, stać lub siedzieć, nie mogąc się obrócić, przez pięć tygodni, w otoczeniu odchodów i silnego zapachu.[1]
Interwencja i reakcja hodowli
Opiekun hodowli zwrócił w niedzielę około godz. 6:50 uwagę przedstawicielki zakładu na obecność w obiekcie osób, które nie chciały go opuścić. Przedstawiciele zakładu skontaktowali się następnie z policją, na miejsce przyjechało kilka patroli. Aktywiści nie posłuchali wezwania do opuszczenia terenu, a policja ostatecznie wyprowadziła z obszaru hodowli 24 osoby.[1]
Rzeczniczka hodowli oświadczyła, że aktywiści wejściem do porodówki naruszyli ustawę weterynaryjną, ponieważ kontakt ze zwierzętami grozi zawleczeniem chorób, takich jak afrykański pomór świń. W hodowli znajduje się według niej 120 macior, 80 loszek i ich prosięta.[1]
Rzeczniczka policji poinformowała, że wszystkie 24 zatrzymane osoby zostały po wykonaniu niezbędnych czynności zwolnione. Osoby te są podejrzane o wykroczenie, jednak według policji nie jest wykluczone, że dojdzie do zmiany kwalifikacji prawnej.[1]
Prowadzący hodowlę
Hodowlę w Markvarticach prowadzi Zemědělská společnost Stará Říše s. r. o.; według rejestrów publicznych ma 39 wspólników i gospodaruje na ponad 1000 hektarów pól i łąk.[1]
Powiązane hasła: Jihlava, Markvartice (Jihlavsko), Policie České republiky
Uzupełnienie dotyczące przebiegu akcji
Według Seznam Zprávy do hodowli weszło ponad dwadzieścia osób, a kolejne protestowały z transparentami przed bramą zakładu.[2] Na teren, na którym odchowuje się prosięta, weszły na krótko przed godz. 7 rano.[3] Policja najpierw wzywała osoby przebywające w stajni do wyjścia, a po około dwóch godzinach zaczęła je stopniowo wywozić radiowozami.[2] Według przedstawicielki zakładu aktywiści wejściem do porodówki zagrozili zdrowiu zwierząt.[2] Kierownictwo Zemědělská společnost Stará Říše nie chciało się według Novinky.cz do zdarzenia odnosić.[3]
Rzeczniczka grupy protestującej, która nie chciała podać swojego imienia, powiedziała Česká tisková kancelář, że gdyby w porównywalnych warunkach żyły psy lub koty, protestowałoby według niej znacznie więcej osób.[2]
Następstwa i postępowanie wyjaśniające
Státní veterinární správa (SVS) poinformowała 1 października 2026, że po nieuprawnionym wejściu aktywistów do hodowli w niedzielę 27 września u macior występuje wyższa liczba poronień. Według SVS obecność wielu nieznanych osób wywołała u zwierząt nadmierny stres, a wejście osób, które nie przeszły przez śluzę higieniczną, naraziło zwierzęta na ryzyko zawleczenia niebezpiecznej choroby zakaźnej, na przykład afrykańskiego pomoru świń, klasycznego pomoru świń lub choroby Aujeszkyego. Krajská veterinární správa przeprowadzi w hodowli postępowanie wyjaśniające [4][5].
Zwiększoną liczbę poronień potwierdził także prezes zarządu Zemědělské společnosti Stará Říše, która prowadzi hodowlę. Dokładnych liczb nie podał, powołując się na toczące się postępowanie policji i służby weterynaryjnej. W hodowli znajduje się według iDNES.cz około 120 macior i około 80 prosiąt [4].
Aktywiści z inicjatywy Legální neznamená morální oświadczyli w komunikacie na Instagramie, że przy wejściu do hodowli używali ochronnych kombinezonów i ochraniaczy, a obuwie przed wejściem do hali dezynfekowali [5].
Policja 27 września zatrzymała 24 osoby i po wykonaniu niezbędnych czynności zwolniła je. Są podejrzane o wykroczenie, zmiana kwalifikacji prawnej nie jest według rzeczniczki policji wykluczona; do czwartku 1 października do niej nie doszło [4][5].
Chronologia
- — Według weterynarzy po wtargnięciu aktywistów do hodowli świń w Markvarticích wzrosła liczba poronień u loch. iDNES.cz Jihlavská Drbna
- — Na teren hodowli macior w Markvarticích w rejonie Igławy wtargnęli aktywiści, którzy zwracali uwagę na warunki hodowli; policja wyprowadziła ich z obiektu. Deník: Vysočina Deník: Vysočina
- — Aktywiści zajęli hodowlę świń koło Telcza w rejonie Igławy, a policja wyprowadziła ich z terenu. Novinky.cz Seznam Zprávy
Źródła
- iDNES.cz — 27 września 2026
- Seznam Zprávy — 27 września 2026
- Novinky.cz — 27 września 2026
- iDNES.cz — 1 października 2026
- Novinky.cz — 1 października 2026
- Jihlavská Drbna — 1 października 2026