Siły Powietrzne wchodzą w skład Sił Zbrojnych Republiki Czeskiej. Teksty o nich opisują zmiany w dowodzeniu, zakup amerykańskich śmigłowców H-1 i porozumienie o ochronie słowackiej przestrzeni powietrznej.

Saab JAS-39 Gripen startuje z bazy lotniczej koło miasta Čáslav, 2010
Saab JAS-39 Gripen startuje z bazy lotniczej koło miasta Čáslav, 2010Zdjęcie: Milan Nykodym from Kutna Hora, Czech Republic, 2010 · CC BY-SA 2.0 · Wikimedia Commons

Siły Powietrzne Sił Zbrojnych Republiki Czeskiej są częścią czeskiej armii. Należą do nich na przykład 21. baza lotnictwa taktycznego, 22. baza lotnictwa śmigłowcowego w Náměšti nad Oslavou i 24. baza lotnictwa transportowego (Praga 19) [1][2].

Zmiany w dowodzeniu

Funkcję dowódcy Sił Powietrznych objął 1 listopada 2020 roku generał brygady Petr Mikulenka. Wcześniej był przedstawicielem wojskowym Republiki Czeskiej w dowództwie SHAPE w belgijskim Mons. Karierę zaczynał jako pilot myśliwski, później dowodził 21. bazą lotnictwa taktycznego i między innymi kierował Wspólnym Centrum Operacyjnym Ministerstwa Obrony Czech. W armii służył ponad trzydzieści pięć lat, po czym przeszedł do rezerwy [2].

Przekazaniu funkcji towarzyszył uroczysty apel, który odbył się w Pradze 19 w 24. bazie lotnictwa transportowego. Elementem uroczystości było przekazanie sztandaru bojowego Sił Powietrznych i podpisanie protokołu o przekazaniu funkcji. Od 1 listopada nowym dowódcą został generał brygady Petr Čepelka, który do tej pory kierował sekcją rozwoju sił Ministerstwa Obrony Czech. W pierwszym wystąpieniu na nowym stanowisku jako swoje priorytety wskazał modernizację, utrzymanie specjalistów, nabór personelu i pracę zespołową. Mówił także o stopniowym zastępowaniu przestarzałego sprzętu nowymi systemami uzbrojenia oraz o wprowadzaniu sztucznej inteligencji, robotyzacji i innych tak zwanych przełomowych technologii [2].

Śmigłowce H-1

Baza śmigłowcowa w Náměšti nad Oslavou otrzymała amerykańskie maszyny systemu H-1, a mianowicie bojowe AH-1Z Viper i wielozadaniowe UH-1Y Venom. Według armii lotnictwo ma otrzymać dwadzieścia śmigłowców obu typów, z których dwanaście będzie nowych, i zastąpić nimi starsze Mi-35 i Mi-24V [1].

Umowę międzyrządową z 12 grudnia 2019 roku o zakupie ośmiu Venomów i czterech Viperów zawarli ówcześni ministrowie obrony obu krajów, Lubomír Metnar w imieniu Republiki Czeskiej i Mark Esper w imieniu Stanów Zjednoczonych. W kwietniu 2022 roku minister Jana Černochová wynegocjowała w Waszyngtonie dostawę kolejnych ośmiu starszych śmigłowców (dwa Venomy i sześć Viperów), które Czechy otrzymały od USA bezpłatnie. Ponad jedna trzecia zamówienia przypadnie czeskim przedsiębiorstwom, wśród nich przedsiębiorstwu państwowemu LOM PRAHA oraz firmom VR Group i Ray Service, które zapewnią także wyposażenie do lotów symulowanych [1].

Armia podaje, że oba typy mają 85 procent części wspólnych, a ich obsługa jest znacznie prostsza niż w rosyjskich Mi-24. Dowódca 22. bazy lotnictwa śmigłowcowego generał brygady Rudolf Straka podkreślił, że Viper ma nowoczesne systemy samoobrony: dostarczają pilotowi więcej informacji o zagrożeniu, rozpoznają ich znacznie więcej, porządkują je według stopnia niebezpieczeństwa, a przy bezpośrednim zagrożeniu reagują na nie automatycznie [1].

Po dostarczeniu śmigłowca według Straki zawsze następują dwa oblatania. Pierwsze odbywa się z udziałem przedstawicieli rządu amerykańskiego, drugie z mieszaną czesko-amerykańską załogą. Amerykańscy specjaliści razem z czeskimi kolegami złożyli śmigłowce i uruchomili je, a szkolenie żołnierzy z Náměšti prowadzi amerykański mobilny zespół szkoleniowy [1].

Priorytety i plany modernizacji

Minister Jana Černochová oświadczyła przy odbiorze śmigłowców, że przejście na nowe maszyny zmniejsza zależność od rosyjskiej techniki i oznacza zwrot ku najsilniejszemu sojusznikowi w NATO [1]. Szef Sztabu Generalnego Karel Řehka powiedział, że wobec rosyjskiej wojny na Ukrainie armia musi jeszcze bardziej podkreślać zdolność bojową i gotowość, a nowy sprzęt może jego zdaniem przyciągnąć do armii kolejnych chętnych do służby [1].

Podczas przekazania dowodzenia Řehka powiedział, że armia musi dostosować się do poważnej sytuacji i że kluczowym priorytetem pozostaje zdolność bojowa. Starszy sprzęt ma zostać zastąpiony nowocześniejszym, a dokumenty strategiczne i plany mają zostać ponownie przeanalizowane. Według pierwszego zastępcy minister obrony Františka Šulca przyszłe pole walki stanie się złożonym systemem pełnym czujników i centrów danych, więc żołnierze sił powietrznych będą musieli przejść przemianę przypominającą przejście od tokarzy do programistów maszyn CNC. Zaczyna się wymiana systemów rakietowych i całego lotnictwa, a na przyszły rok oczekuje się nowych śmigłowców Viper i Venom. Czechy rozpoczęły ponadto z USA rozmowy o ewentualnym zakupie naddźwiękowych samolotów wielozadaniowych F-35 [2].

Współpraca w ochronie przestrzeni powietrznej

Czeska armia ma według porozumienia pomóc Słowacji w ochronie jej przestrzeni powietrznej. Umowę zawarła czeska minister obrony Jana Černochová z Jaroslavem Naďem, ministrem obrony Słowacji. Weźmie w niej udział także Polska, dlatego pod porozumieniem podpisał się również Mariusz Błaszczak, polski minister obrony. Oba kraje będą ponadto współpracować przy zakupie transporterów opancerzonych CV90 [3].

Źródła

  1. Armáda České republiky
  2. Armáda České republiky
  3. Česká televize