Petr Kubala jest dyrektorem generalnym przedsiębiorstwa Povodí Vltavy.[1]

Wypowiedź o zbiornikach w październiku 2026 roku

8 października 2026 roku wystąpił w Česká televize. Powiedział, że zbiorniki przeznaczone przede wszystkim do zaopatrywania mieszkańców w wodę pitną są dostatecznie napełnione i ograniczenia dostaw nie grożą. Jako przykład podał zbiornik wodociągowy na Želivce, który zaopatruje także Pragę i jest napełniony w 80 procentach.[1][2]

Wypowiedź wiązała się ze zbiornikiem Vodní nádrž Husinec w regionie Prachatic, w którym wyschła przestrzeń zapasowa. Według Kubali zbiornik osiągnął najniższy poziom roboczy i odprowadza tylko tyle wody, ile do niego dopływa. Nie uważa tego za problem, ponieważ służy on jedynie jako zapasowe źródło dla Prachatic, które pobierają wodę z południowoczeskiego systemu wodociągowego i ze zbiornika Římov.[1][2]

Sytuacja hydrologiczna w całym dorzeczu Wełtawy według niego utrzymuje się i jest kontynuacją sytuacji z 2025 roku. Większość przepływów w ciekach 8 października była poniżej progu suszy. Opady, które na kolejne dziesięć dni prognozuje Český hydrometeorologický ústav, według Kubali dorzeczu Wełtawy nie pomogą. Do odtworzenia przepływów i podniesienia poziomu zbiorników potrzeba by, jego zdaniem, od dwóch do czterech miesięcy deszczów.[1][2]

Kubala powiedział: „Niedobór wody stale się pogłębia i zobaczymy, jaka będzie jesień, a zwłaszcza jaka będzie zima”.[1]

Źródła

  1. ČTK / České noviny — 8 października 2026
  2. Novinky.cz — 8 października 2026