Pedro Sánchez jest premierem Hiszpanii, który kieruje rządem mniejszościowym i jesienią 2026 roku zarządził przedterminowe wybory.

Pedro Sánchez jest premierem Hiszpanii.[1][2] Jego rząd nie ma większości w parlamencie. Koalicję mniejszościową tworzą Partia Socjalistyczna (PSOE) i lewicowa platforma Sumar, a rząd rządzi z poparciem kilku mniejszych i regionalnych partii.[3] Przeciwko rządowym propozycjom rozwiązania kryzysu mieszkaniowego głosowali w piątek 2 października 2026 roku prawicowa opozycja oraz katalońscy separatyści z partii Junts, których poparcie było ważne dla rządu mniejszościowego.[2] Po tym głosowaniu Sánchez zarządził przedterminowe wybory na niedzielę 29 listopada 2026 roku, a parlament został rozwiązany 6 października 2026 roku.[1][2] Wybory ogłosił 5 października 2026 roku w około dziesięciominutowym przemówieniu i powiedział, że chce poszerzyć koalicję progresywną, która w Hiszpanii w różnych postaciach rządzi od 2018 roku; czy będzie ubiegał się o utrzymanie stanowiska premiera, nie powiedział wprost.[4] W przemówieniu Sánchez stwierdził, że hiszpańska gospodarka w ostatnich latach rośnie wyraźnie szybciej niż niemiecka i francuska, a poziom ubóstwa spada; wspomniał też o wsparciu dla Ukrainy i odrzuceniu działań Izraela w Strefie Gazy, które nazwał ludobójstwem.[4]
Tego samego dnia rząd zatwierdził dwa dekrety z środkami dotyczącymi kryzysu mieszkaniowego.[2] Przedłużają one do 2030 roku ochronę wrażliwych najemców przed eksmisją, wprowadzają ulgi podatkowe dla najemców i przewidują wzmocnienie budownictwa publicznego, automatyczne przedłużenie niektórych umów najmu oraz ograniczenie wzrostu czynszów.[2] Mają też ograniczyć zakupy nieruchomości przez fundusze inwestycyjne i zwiększyć opodatkowanie krótkoterminowego wynajmu turystom.[2] Na konferencji prasowej Sánchez powiedział, że dekrety mają w istocie taką samą treść jak te, które parlament odrzucił, i wezwał kluby parlamentarne do ich potwierdzenia.[2] Powiedział też: „Ten rząd nie rzuca ręcznika na ring”.[2] Dekrety musi potwierdzić stała komisja licząca 69 członków, która do wyborów zastępuje rozwiązany parlament.[2]
Prawicowa opozycja domagała się przedterminowych wyborów od kilku miesięcy, najpierw z powodu afer korupcyjnych członków partii socjalistycznej i osób z otoczenia Sáncheza, a później także z powodu kryzysu migracyjnego w Ceucie; tego samego kroku żądali też niektórzy politycy prorządowi. Od rządu zdystansowała się przy tym katalońska partia Junts, która pierwotnie umożliwiła jego powstanie.[4]
Do hiszpańskiej eksklawy Ceuta przedostało się ponad 70 tysięcy migrantów, z których zdecydowana większość szybko wróciła, ale w Ceucie pozostały tysiące osób. Partia Ludowa i Vox zarzucały rządowi spóźnioną reakcję, Sánchez natomiast bronił działań służb bezpieczeństwa.[3]
Według obecnych sondaży Sánchezowi grozi porażka w wyborach, a rząd powstały ze zwycięstwa Partii Ludowej (PP) prawdopodobnie potrzebowałby poparcia Voxu. Sánchez jest przy tym jedynym socjalistycznym premierem dużego państwa członkowskiego Unii Europejskiej, a hiszpańscy eurodeputowani tworzą największą delegację narodową we frakcji Socjalistów i Demokratów.[5]
Źródła
- ČT24 — 6 października 2026
- ČTK / České noviny — 6 października 2026
- Novinky.cz — 5 października 2026
- iDNES.cz — 5 października 2026
- FORUM 24 — 6 października 2026